Na twarz Oli padały pierwsze promyki słońca. Wiedziała już, że jest spóźniona do szkoły. Otworzyła swoje niebieskie oczka, spojrzała na zegarek i niczym błyskawica wyrwała się z łóżka. Czynności, które robiła przez cały poranek zajęły jej zaledwie 15 minut. Wybiegła z domu i w mgnieniu oka była już w szkole. Po zakończonym dniu nauki udała się z przyjaciółmi na obiad do " Pizza Hut ". Tam spotkała swojego kolegę z klasy Ernesta, w którym była zakochana po uszy. Po plotkach, żartach i innych rzeczach wróciła do domu. Zastała tam swoją mamę z siostrą, które razem oglądały telewizję. Ola weszła do góry po schodkach i skręciła w stronę swojego pokoju. Zajęła się odrabianiem lekcji. Nagle zadzwonił telefon. To był jej tata ( nie mieszkał z nimi, bo wyprowadził się do innej kobiety). Zignorowała telefon i kontynuowała to co zaczęła. Po ciężkiej pracy odpaliła swojego laptopa i rutynowo zaczęła pisać z Sonią:
Hejka Sonia :*
Hej :)
Co porabiasz?
A właściwie nic ciekawego a ty?
W sumie też. Idziesz się przejść ?
Czemu nie?:) To za 10 minut koło Warty?
ok.
Dziewczyny wybrały się na krótką wycieczkę po Poznaniu. Powygłupiały się, pośmiały i robiły wszystkie inne rzeczy co dziewczyny robią na takich wyjściach. Po niemal 3 godzinach czynienia tego wszystkiego każda udała się w swoją stronę. Ola weszła do domu, ogarnęła się i poszła do swojego pokoju. Jeszcze chwilę przed zaśnięciem marzyła o małej zmianie, która nadeszła wcześniej niż to sobie wyobrażała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz